Dziś zabieram dzieci do dziadków. Odpocznę trochę, pójdę do kuzyna, porozmawiamy, pośmiejemy się. Napisałem we wtorek sms-a do Ojca Rafała w sprawie terminu spowiedzi generalnej, ale nie było żadnej reakcji. Może odczytał i zapomniał, może nie odczytał, może podał mi zły numer. Po weekendzie będę chciał się przypomnieć, bardzo mi na tym zależy. Jutro o 18:00 jest spotkanie wspólnoty Sychar. Bardzo chciałbym pojechać, poznać tych ludzi. Na pewno pomogą mi w bieżących tematach związanych z rozwodowymi formalnościami. Nigdy tego nie przechodziłem, choć na prawie coś się tam znam. Będę bronił naszego małżeństwa samodzielnie, niepotrzebny mi żaden pełnomocnik. Tą kasę wolę dać dzieciom. Odezwałem się dzisiaj do Ciebie w sprawie zakupu butów dla dzieci. Przez moment widziałem w Twoich oczach jak bardzo masz mnie gdzieś...
piątek, 27 października 2023
czwartek, 26 października 2023
Bądź mi Panie drogowskazem
Dziś było trochę lepiej. Dopiero teraz dostrzegłem, że regularność w zażywaniu tabletek jest priorytetem, co nie było dla mnie takie oczywiste. Zastanawiam się jak będzie wyglądało moje życie po rozwodzie. Pewne sprawy są obecnie niewyobrażalne i dlatego za wszelką cenę nie chcę do niego dopuścić. Kroki, które poczyniłem od początku października i które mam w planach powinny wystarczyć do wykazania przez sądem gotowości moralnej do podjęcia próby ratowania związku. Jeśli tylko Twój wniosek zostałby z jakiegoś powodu odrzucony miałbym czas na wdrożenie jakichś planów naprawczych. Może w końcu ruszyłbym Twoje stalowe serce. Zastanawiam się, czy naprawdę jesteś taka twarda i bezwzględna i naprawdę żywo mnie nienawidzisz? Nie wiem co dzieje się w Twojej głowie, nie wiem co czujesz i jakie masz plany. Codziennie mijasz się dziesiątki razy z człowiekiem, który jest gotów zrobić dla naszego małżeństwa naprawdę wiele, pójść na różne kompromisy, rzucić swoje dotychczasowe przyzwyczajenia i złe nawyki. Dam Ci siebie takiego, jakim pewnie nigdy nie byłem. Zechciej tylko kiwnąć palcem na leżącego i skomlącego, czującego się jak śmieć człowieka. Nawet skazani na śmierć mieli prawdo do ostatniego życzenia.
środa, 25 października 2023
Dio come vorrei
Wczoraj byłem na pieszej wyprawie po górach. Zapomniałem wziąć ze sobą tabletek od świra i zemściło się to na mnie wieczorem. Czułem się jak gówno. Zażyłem co prawda nocną dawkę i spałem jak suseł, ale dzisiaj, pomimo powrotu do lekowego rytmu mam takiego dziwnego kaca moralnego. Jestem niby spokojny, ale w głowie znowu plączą się dziwne myśli. Przed chwilą chciałem iść z "małym krzaczkiem" na różaniec przed nadchodząca komunią, ale tego też mi nie wolno. Mam chodzić na różaniec dla dorosłych. Do niczego nie mam już prawa, dalsze życie będzie toczyć się wyłącznie po Twojemu. Ja mogę przyglądać się mu jedynie z boku i najlepiej nie przeszkadzać. To takie przykre, kiedy zdobywam się na dobre uczynki w Twoją stronę, próbuję coś zmienić w tej beznadziejnej sytuacji, ale za każdym razem jestem gaszony jak pet. Może Pan z Góry odnotowuje takie plusy z zachowania w swoim kajecie, a kiedy przyjdzie czas wywiadówki - pochwali.
Matko Boża Łopieńska,
otwórz zeszyt na stronie 1310
i pomóż urzeczywistnić moje błagania
poniedziałek, 23 października 2023
Bo ja mam lato za pasem
niedziela, 22 października 2023
Może to tylko zły sen...
Nie przypuszczałem, że taki temat pojawi się na tym blogu. Jest dwudziesty drugi października dwa tysiące dwudziestego trzeciego roku. Siedzę w pokoju, za oknem pada deszcz. Moja wspaniała żona, kobieta, z którą miałem pokonać każdą wyboistą drogę swojego życia chce odejść. Dzieci bawią się beztrosko w pokoju i nie rozumieją, że ponad nimi trwa właśnie walka o przyszłość ich samych, oraz o przyszłość ich mamy i taty, którzy jedenaście lat temu ślubowali, że nie opuszczą się aż do śmierci. Złożyłaś pozew o rozwód i to teraz, kiedy myślałem, że nareszcie zaczniemy coraz lepiej się dogadywać, że miłość, którą sobie obiecywaliśmy uwidoczni się w naszym małżeństwie. Poprzedni rok był dla mnie wyjątkowo trudny, straciłem dziesiątki włosów na głowie martwiąc się o to, gdzie będziemy mieszkać i czy w tej beznadziejnej sytuacji na rynku nieruchomości znajdziemy własny kąt. Udało się, a z mojego serca spadł ogromny, ciężki głaz. W tej gonitwie zapomniałem, że mam także Ciebie.
Dziś, kiedy moje serce przepełnia miliard myśli, kiedy czuję, że nasze cywilne zobowiązanie niebawem wygaśnie, kiedy odejdziesz na zawsze z domu i zabierzesz mi dzieci, kiedy nie będę miał w zasadzie żadnego wpływu na ich wychowanie, kiedy nie chcesz ze mną w ogóle rozmawiać i jesteś totalnie obojętna na mój los chciałbym się pomodlić. Jeszcze nie wszystko skończone. Może i w Twoim sercu zapadła klamka i podjęłaś decyzję, od której nie ma odwrotu. Ja mam jeszcze resztki nadziei i wiarę w Boga, który może wszystko.
Błogosławiona Rodzino Ulmów,
prowadźcie mnie w tej ciężkiej drodze
którą Wy pokonaliście w najlepszy możliwy sposób
proszę o siłę na trudne momenty
które są dopiero przede mną
wstawiajcie się za naszym małżeństwem przed obliczem Boga
krzyczcie w niebie, że zawierzam Mu swoją przyszłość,
Amen.

